24.01.2001 - list powiadamiający o pierwszej odpowiedzi 


witamy nowego właściciela projektu PORTAL INTERNAUTÓW.

dziękujemy za reakcję na ofertę i cierpliwość w oczekiwaniu na odpowiedź.

 

To pismo jest pierwszym listem jaki wysyłamy po zawiadomieniu w grudniu 2000.

 

informujemy, że za kilka dni otrzymasz pełną informację na temat sytuacji i dalszych kroków Naszego PORTALU

 

Pilot

 

P.S. List będzie zawierał klucz zabezpieczenia projektu "Wirtualna Rzeczywistość" znajdujący

się na stronach www.aaaaa.pl

---------------------------------

UWAGA

jeśli chcesz wystąpić z projektu to odpowiedz wpisując >EXIT PROJEKT< w Temacie Email.

Twój adres zostanie skreślony z listy dystrybucyjnej.

---------------------------------

myśl od Pilota:

 

dlaczego Internauta ma niewielki wpływ na sprawy w Internecie?

 

Osoba fizyczna kontra osoba prawna.

 

jako pojedynczy Internauta, Ty i ja, działamy na bardzo ograniczonym polu.

Nasze działanie ogranicza się w większości przypadków do korzystania z Internetu i jego usług.

Tam gdzie pytają nas o zdanie lub proszą abyśmy na coś zagłosowali to są pojedyncze przypadki.

Często nie znamy wyników głosowania, często służą one pobudzeniu naszego zaufania,

ostatecznie trudno jest nam sprawdzić co się zmieniło konkretnie po naszym głosowaniu lub oddaniu opinii.

Tak czy owak lądując na stronie gdzie mamy możliwość głosowania występujemy my na prośbę właściciela strony.

Właścicielem strony jest jakaś firma. Firma to zespól ludzi. Takich i innych fachowców,

którzy z racji wykonywanego zawodu i lojalności wobec własnej firmy wymyślają różne usługi,

z których My później korzystamy. Jest dobrze jeśli wymyślą to czego potrzebujemy,

gorzej jeśli coś nam nie pasuje. jeszcze gorzej gdybyśmy to my chcieli ich krytykować

za to co zrobili. Na to już nie ma miejsca. To zrozumiałe ale blokuje to dalszy rozwój.

Brak wyrażania krytyki to brak dla budowy zaufania.

Sedno powyższej treści leży w tym, że Pojedynczemu Internaucie Krytykować jest łatwo.

Internauta krytykuje od razu całą firmę, cały zespół ludzi.

Odwrotna krytyka nie ma w sieci żadnego znaczenia, któż się przejmie zdaniem jednego internauty.

Jaką opinię wyrobiła by sobie firma krytykująca internautów.

Niezależnie jednak czy chodzi o krytykę, konstruktywną poradę, zasadną uwagę; pojedynczy Internauta,

Ty i ja, działamy dzisiaj jeszcze w pojedynkę i za każdym razem lądując na stronie jakiegoś

serwisu internetowego występujemy "twarzą w twarz" z Dziełem zespołu ludzi.

Internet umożliwia kliknięciem myszki 100% interaktywność. Dlaczego jednak ona nie istnieje?

Może w grę wchodzi tutaj byt tzw. osoby prawnej, wokół, której skupiają się wszelkie luksusy?

100% Interaktywność oznaczałaby bardziej harmonijne współżycie osób prawnych i fizycznych.

Dla wygody jednych i drugich. Czy długo będziemy jeszcze drudzy?

Jedna z odpowiedzi wydaje się być jaśniejsza:

Tak długo jak będziemy działali w pojedynkę. A firmy zespołowo.

Pilot