aaaaa- korespondencja wychodząca
do 30.06.2000

01.06.2000 (do "a")

Witam

>To co napisałeś to nie esencja to kawałek instrukcji obsługi.
>Może byś zaczął od tego po co to wogóle tworzysz, czy ma to być jakiś
>rodzaj encyklopedi w Internecie. Przecież to nie ma chyba sensu.
>Nie zbierzesz tylu chętnych aby to opanować, a Encyklopedii Britanica
> na pewno nie zastąpi. Wiesz, że wielcy francuscy encyklopedyści przeszli
>do histori(i trzeba się o nich uczyć). Daleko nam do tego. Jeśli ma
>to powstać to może zawęzić temat lub bardziej go sprecyzować. Wiesz
>jak coś jest o wszystkim to znaczy, że jest o niczym. Pojawie się też
>pytanie jak zadbać o jakość merytoryczną opisów tematów, pisanych
>przecież przez róznych ludzi. Wiem, powiesz że każdy weźnie
odpowiedzialność
>za siebie, ale jeden "spieprzony" temat kładzie zaufanie do całości.


Uczę się. Jestem w gorącej wodzie kąpany. Może chcę czegoś za szybko.

Tworzę to aby pomóc innym a przy okazji i sobie, gdyż od miesięcy nie mam
pracy. Projekt jest zresztą starszy i może nie ma to wiele wspólnego z moim
brakiem pracy. Ten pomysł powstał i był prze ze mnie sukcesywnie rozwijany.
Nie czuję się jego autorem gdyż składa się na niego wiele gotowych elememtów
a moja co najwyżej rola była taka, że dostrzegam, zebrawszy je w jedno -
jakąś również działajacą całość. Nie zrobiłbym tego ja, to zrobiłby to ktoś
inny.
Jeszcze raz podkreślam, istnieją gotowe elementy Internetu, >aaaaa< stara
się to połaczyć w jedną funkcjonującą całość. Na pewno nie zrobi tego, żadna
mała firma internetowa. NAwet większa, jak WP czy ONET. A powiem nawet, że nawet Microsoft temu by w 100% nie podołał. Ostatecznie brakło by zaufania do TEGO kto za tym by stał.

Tutaj tekiej sytuacji nie ma. Zaufanie internauci mogą mieć tylko do siebie.
Jest to, To samo zaufanie jakie mamy do siebie budując sklepy, biura,
organizując stanowiska pracy, zlacając komuś jakieś zadanie. Tam też na
końcu jest jakiś człowiek, któremu ufamy. Być może on coś może spieprzyć.
Reszta będzie jednak funkcjonowała.

Strona którą opiekuje się ADMI jest jego własnością. Ale nie jest
wykluczone, że co bardziej odpowiedzialny temat powinien być opracowywany
przez kogoś kto się na tym zna lub że taki ktoś będzie opiniował taką
stronę.

I kończąc tę kwestię, rzeczywiście ">Nie zbierzesz tylu chętnych aby to
opanować, "  jest to zadanie.
Całe szczęście jednak, że jesteśmy w Internecie. Nie jestem chory na tym
punkcie, że wszystko jest możliwe. I wystarczy tylko zbudować stronę. Ważne
jest czy sam pomysł jest dobry, potem jego przygotowanie i prezentacja i
ogłoszenie. Lawiny sie zdarzają. Tutaj trzeba trochę poczekać aż się zbierze
więcej śniegu (argumenty i przygotowania). Nie mogę wykluczać powodzenia
projektu. Ja na pewno nie. Pan tak.

Ważnym aspektem jest forma własnosci strony (tematu strony). Z jednej strony
wiąże się to z odpowiedzialnością  za administrowany temat z drugiej strony
możliwość uzyskania korzyści finansowych sprawia większe zainteresowanie
projektem.

Dlaczego ktoś ma budować jakąś tematyczną stronę pracując w firmie
internetowej dla powiedzmy jakiegoś klienta? Kto ma z tego i jaki zysk?
1. Na pewno budujący stronę otrzyma zapłatę.
    - jednorazową?
2. Klient będzie zadowolony ze zrealizowanego zlecenia
3. Firma zatrudniająca budujacego uzyska dochód.
4. Internauta będzie mógł oglądać taka stronę nie mając prawie na nią
wpływu.
5. Jeszcze inny internauta straci sporo czasu aby przeszukać internet za tym
samym tematem opracowanym przez kogoś innego. I inne...

Nie chodzi mi o to abym dużo tutaj opisywał. Sytuacja przy działającym
>aaaaa< pozycjonuje Internautę w lepszej  sytuacji.

1. ADMI strony uzyskuje dochód a w innych przypadkach prestiż z tytułu
jednej jedynej strony tego rodzaju. Dzisiaj NORMALNY INTERNAUTA  budujący
stronę umieszcza ją na darmowym serwerze.
I po za tym nikt mu za to nie zapłaci. A zysk mają właściciele takich
serwisów gdyż oglądalność u nich wzrasta (reklama się bardziej opłaca) Są
jeszcze inne korzyści dla podobnych serwisów.
Chodzi tu jednak o to, że  przypadek >aaaaa< w ogóle nie zakłada zysku dla
siebie (jako dla firmy czy właściciela projektu) Tak, że wszelkie dochody,
wpływy są dzielone między ADMInistratorów.

2. Inni internauci mają wpływ na stronę. Na niektóre jej elementy (w >aaaaa<
MODUŁY) ADMInistrator nie ma wpływu w ogóle. A elementy te sprawiają, że strona aktualnieje - jest żywa. Uwagi Internautów nie giną pozostają do
wglądu dla innych.

3. stronę w >aaaaa< można przyrównac z grubsza do encyklopedii, tutaj jednak istnieją narzędzia do nieustannej jej aktualizacji.

4. Ostatecznie widzę zyski płynące z funkcjonowania projetku w postaci
szybszego poruszania się w nieznanych tematach dla każdego, powstanie
stosunkowo przejrzyście skonstruowanej  "powłoki" umożliwiającej następne
rozwiązania. I inne

>Nastepny problem to czy strony przeznaczone, bądź co bądź dla internautów,
>mają 
>wyglądać tak jak wyglądają? Czy nie będzie tak że strony "administracyjne" >to jedno a właściwe to drugie. Chodzi mi o to że to co w tej chwili
>nazyawasz
>projektem "aaaaa" to zlepek stron dla tworzących i dla oglądających. Może
>dlatego tak trudno mi się w tym połapać. Nie rozumiem jak ma wyglądać
>cały proces publikowania.

To racja, powinienem był to wyraźnie oddzielić. I myślę, że zrobię to w
niedługim czasie.
W związku z tym nasuwa mi się takie rozwiązanie:
1. "aaaaa" jako takie -czyli gotowe strony na dziś
2. instrukcja jak się do tego przyłączyć
3. Własciwy opis projektu, po co? propozycje na przyszłość, cele projektu.
Proszę o opinię.


>Szablon strony - dość nieszczególny ale to można dograć w "praniu".
>Front Page nie nadaje się do takich zastosowań.

OK. To na początek. Zależy mi szczególnie na możliwie prostej konstrukcji
strony pod wzgledem budowy i grafiki oraz na jej przejrzystym wyglądzie od
strony tematu strony.

>Bardzo chętnie czymś się zajmę ale mam już nieco doświadczenia w te klocki
>i wiem że nie jest to proste.

proste TO nie jest. Dlatego też powolutku należy do tego podejść i powoli
rozkręcać. Bądź co bądź jest TO gigant.

Efekt umieszczenia wiadomości na serwerze pl.soc.inwalidzi nie spowodował
dużego echa. Zastanawiam się jaki krok dalszy mam uczynić.

dziękuję za spostrzeżenia,

pozdrawiam

ziomek


01.06.2000 (odpowiedź w sprawie niemożności dostania się na serwer)

cześć

sprawdzałem, można wejść.

pozdrawiam
ziomek


02.06.2000 (do "a")

cześć

>"Jak chcesz to mogę spróbować to poprawić. Może się zapędziłem z tym
>poprawić, raczej chciałem powiedzieć: zaproponować inne rozwiązanie. ;-)"

Ok. Jeśli nie sprawi Tobie to trudnośći to dobrze byłoby opracować przy
okazji jakiś nowy temat . Będzie jedna strona więcej i może spostrzeżesz coś
nowego przy zbieraniu danych. Swego czasu chciałem opracować krótką
instrukcję gdzie zdobywac podstawowe informacje przy budowie strony.
:-)

Z mojego doświadczenia zbieranie danych do stron "Dąb", "Nietoperz"  zabrało
mi za każdym razem około 1-1,5 godziny. Budowa strony dalsze 1,5 godziny.
Powodzenia.

pozdrawiam

Ziomek


06.06.2000 (do "b")

Witam

> Co to za projekt ?

Jest to próba przejęcia steru w swoje ręce.

"W swoje ręce" mam na myśli zwykłych Internautów. A sterować bedziemy czym
się da. Głównie przepływem pieniędzy do naszych rąk. Nie jest to jedyny cel
ale mam przeczucie, że taki sposób ujęcia projektu budzi największe
zainteresowanie.
Proszę o uwagę, czy tak nie jest?

Projekt jest i ma tak funkcjonować aby każdy mógł coś do niego dorzucić i
aby to razem stanowiło jedną całość.

Można zintegrować z projektem własne inne pomysły i tutaj trzeba zadbać o to
aby należycie to uargumentować, może znaleźć zwolenników lub wykonać
konkretne ruchy.

Można też rozwijać to co już zostało zaproponowane, na przykład opracować
jeden temat. W ten sposób, moim zdaniem, projekt najszybciej zyska na
znaczeniu.

Ważne jest jednak aby każdy coś dołożył od siebie. To jest SIŁA "zwykłych
Internautów". Nasza liczba.
I myślę, że należy to wykorzystać..

proszę u uwagi i zapraszam do przyłączenia się.

ziomek


13.06.2000 (do "a")

cześć

nie mam w zwyczaju się przypominać, chyba że coś przeskrobałem.

Co tam u ciebie? Jesteś zajęty?

Czekam na Twoje rozwiązanie

Poza tym nikt się nie odzywa. Przygotowuję się powoli do ostatecznej
ofensywy.

Pozdrawiam,

Ziomek


20.06.2000 (do "a")

cześć

fajnie że piszesz,

nie poddaję się, grunt to kontynuować. Inaczej myśląc: ciągle coś dorzucać
(nie musi być "dużo"), rozwijać myśl. Stąd ten list również tak traktuję.
Pogadam sobie chętnie, ale chętniej w cztery oczy. Może kiedyś będzie mi
wszystko jedno jak - będę gadał.

"Zawróciłem" Tobie głowę moim pomysłem, dziękuję, że odpisujesz, to i staram
się z niego nie wycofywać.

Nie jest to łatwo, dalej się przekonywać a dla mnie w ogóle i kontynuować
projekt, gdyż mam daleko posunięte problemy
z kasą. Przeczuwam, że nie wszystkie siły ładuję w ten wymiar mojej
rzeczywistości, (że również w"aaaaa") i stąd tak się dzieje.

>Widzisz nikt sie nie odzywa. Pewnie nie ma wierzacych w powodzenie tego
projektu.

jeszcze nie zostało zrobione wszystko co mozna w tym temacie uczynić

>Mysle, ze nie jest sprecyzowane do jakiego kregu odbiorcow te strony maja
trafic.

do wszystkich

>mam takie doswiadczenie, ktore mowi ze nie jest mozliwe rozkrecenie tak
>rozleglego projektu, silami tzw "pospolitego ruszenia". Przeciez Ty chcesz
zrobic cos
>jeszcze wiekszego niz portal Onetu.

poruszyłeś bardzo ważną kwestię. Napisz mi więcej proszę o tym
doświadczeniu. Ja go nie miałem, tak mi sie wydaje. Pisz co będą palce w
stanie wystukać.
"Pospolite ruszenie" to coś co znamy, kierujmy swą uwagę na inne
rozwiązanie, być może temu bliskie w skutkach na pewno. Nie bójmy się
spogladać tej perspektywie w twarz.
Oczywiście, że będzie to coś więcej niż Onet, ale to nie ja chcę to zrobić.
Dla dobra projektu proponowałbym o tym zapomnieć, że To ja, ze to Ty -
razem, albo MY.

odpowiem Tobie na resztę listu wkrótce,

zobacz plik IDEALNY PLAN w aaaaa.zip, to trzeba rozwinąć.

pozdrawiam,


ziomek

>Z tym wiaze sie tez sugerowana przez Ciebie
>sprawa zarabiania wlascicieli stron. Jesli nie bedzie odbiorcow informacji
to nie
>bedzie
>potencjalnych reklamodawcow wiec nie bedzie zarobku. Chyba, ze Cie nie
>rozumiem i
>zarabianie polega na czyms innym.
>W czsie urlopu nie zajmowalem sie wcale internetam a nawet komputerem, wiec
>nic
>nowego nie wymyslilem. Nie wiem zreszta czy mi sie chce. jakos nie widze
>tego rozowo. Niemniej jednak jesli nie przekonasz mnie do wspolpracy nad
tym
>projektem, nie chcialbym zrywac tej znajomosci. Moze uda sie jeszcze cos
>zmienic,
>lub popracowac wspolnie nad innym zamierzeniem lub po prostu poplotkowac
>sobie
>od czasu do czasu
>Sardecznie pozdrawiam


23.06.2000 do 294 adresów e-mail

Temat: jeszcze raz proj. >aaaaa<

Serdecznie witam,

podejmuję już ostatnią (wyłączną dla środowiska IDN) próbę

zainteresowania projektem nazwanym umownie: >aaaaa<.

adres: www.aaaaa.pl

 

Dotychczas informacja o projekcie została wysłana do 27 osób z serwera IDN1, oraz podana na listę dyskusyjną pl.soc inwalidzi.

Celem informacji było znalezienie bezpośrednich partnerów

do dalszej pracy nad projektem a w szczególności przygotowaniem projektu w taki sposób aby był on jak najbardziej zrozumiały dla środowiska IDN.


Odzew był znikomy, otrzymałem parę pytań i konstruktywnych uwag.
Regularną korespondencja wywiązała się z jedną osobą.

Dziękuję, gdyz bardzo to ułatwiło dalszą pracę nad projektem.


W związku z nadesłanymi uwagami projekt został w międzyczasie uzupełniony ale z nadsyłanych listów ciągle wynika, że jest mało przystępny.

 

prace nad udoskonaleniem projektu postępują dalej i krótko:

nie zostaną wstrzymane dopóki starczy sił i podjęte będą wszystkie możliwe i dostępne środki do jego urzeczywistnienia.

Jeśli nie jesteś zainteresowany projektem, bardzo przepraszam za oderwanie od zajęć.

pozdrawiam, i zapraszam do współpracy.

 

ziomek


28.06.2000 (do "c")

>Przepraszam Cię że dopiero teraz odpisuję, ale chciałem gruntownie zapoznać
>się z projektem, przyswoić go sobie a przede wszystkim zrozumieć. Wiem jak
>bardzo trudno podzielić się z innymi swoją wizją czegoś, wiem że wielu nie
>rozumie, ale wiem też że ci którzy zrozumieją i zarażą się będą najlepszymi
>współpracownikami. Życzę Ci, abyś tylko na takich natrafiał w życiu, bo
tacy
>ludzie są bezcennymi przyjaciółmi.

dziękuję
>
>Chciałbym zadać Ci kilka pytań, kóre utwierdziłyby mnie czy dobrze
>zrozumiałem Twoje zamierzenie.
>Z tego co zrozumiałem to z pomocą innych chcesz poukładać informacje,
>ułatwić dostęp do nich, posegregować na tematycznych stronach w sumie
>zebranych w jedno. Czy tak?
TAK!

>Każdy, kto może administrować stroną w jakimś temacie kontaktując się z
Tobą
>zarządza dostępem do informacji przez własne teksty, linki, grupy
>dyskusyjne.
TAK!

>Szukasz partnerów do współtworzenia czegoś takiego.
>Jeśli to co napisałem pokrywa się z Twoją wizją projektu, to bardzo się
>cieszę, jeśli nie to proszę uzupełnij moją wiedzę na ten temat.

zgadza się.
I dziękuję za formuowanie pytań łatwych do odpowiedzi.

>Jeśli to jest tak jak zrozumiałem to jestem gotowy zająć się którymś z
>tematów: religia chrześcijańska - wyznania, socjologia - zachowania
>społeczne, media - w szczególności TV (bo tam dorabiam), pedagogika i
>wychowanie, komunikowanie się.

Wybierz jeden, pozostałe mogą być wstępnie zarezerwowane. Ten o TV jest
dobry pod względem uzyskania przyszłego dochodu, dobrze byłoby pokazać innym taki opracowany temat.

Ewentualnie rozważ możliwość pomocy w samym udoskonalaniu projektu aaaaa. Ja czuję, że jeśli pojawi się wiele listów będę tym zajęty.

ziomek


28.06.2000 (do "d")

Witam.

jeśli mógłbyś zająć się stroną programistyczną to wspaniale. Już na początku
usprawniłyby pewne rozwiązania funkcjonowanie projektu. A programowanie to nie jest moja najmocniejsza strona.

Proszę zapoznaj się jednak z projektem a jeśli chodzi o dyskusję to tak jak
ty wolałbym jej całkowicie unikać.

z poszanowaniem ziomek


28.06.2000 (do "e")

>Napisz czym zajac sie na poczatek.
>xxxxx

Cześć .

dziękuję za zainteresowanie.

odpowiadam z biegu,

ogólnie:
na początek byłoby dobrze zająć się  przygotowaniami do prezentacji projektu
większemu gremium osób.

teraz szczegółowiej:
Jedną z metod jest opracowanie własnego opisu projektu (komptatybilnego z
tym co jest). Czyli możesz skrócić lub rozszerzyć faragmenty lub funkcje
prezentowanego projektu. Rozumiem jednak, że to ciągle zbyt wiele.

Poczyniłem już pewne kroki w tym kierunku i załączam aaaaa.zip gdzie te
zmiany są widoczne. Zwróć uwagę na plik >serdecznie witam.html < i inne,
które nie są jednak sprzężone z całością.

inaczej:
może dobrze byłoby przygotować listę adresów do których chcemy rozesłać
informację
zobacz >idealny plan< punkt 2,3,4,5

jeszcze:
muszę przygotowywać nadesłane listy do publikacji na stronie wychodząca i
przychodząca korespondencja. To jest część pracy którą muszę wykonać sam,
chodzi o dane personalne. Potrzebowałbym kogoś kto wg. istniejącego
przykładu (korespondencja wychodząca) będzie budował stronę www. z
nadesłanych przeze mnie fragmentów listów.

to na dziś, rozważ proszę któreś rozwiązanie.

pozdrawiam
ziomek


28.06.2000 (do "f")

>Pan raczy zartowac. Na tej stronie nic nie ma !!!

Przepraszam, jeśli poczyniłem jakiś błąd.

jeszcze raz adres: http://www.aaaaa.pl/

pozdrawiam ziomek


28.06.2000 do "g"

witam,
>Moze chcialby Pan informacje o swoim projekcie opublikowac w formie
>ogloszenia?

Czy ma Pan na myśli serwer IDN?
Dziękuję za tą możliwość, czy mogę tego dokonać automatycznie?

z poszanowaniem, ziomek
28.06.2000 (do "f")witam,

odpowiadam po kolei, ten list jest jednak poprzednikiem tego który Pan do
mnie wysłał 25.06

>Witam
>Jestem zainteresowany,
>prosze o szczegolowsze informacje
>xxxxx
>

Na tę wiadomość odpowiem tak. Proszę mi napisać czy byłby Pan na początek
zainteresowany udzieleniem kilku uwag odnośnie prezentowanej formy projektu.

Co się Panu podoba , a co nie, czego jest za dużo a co jest mało
wytłumaczone itd.

Pańskie odpowiedzi pomogą w zlokalizowaniu takich miejsc, które należy
odpowiednio dostosować.

z poszanowaniem, ziomek
28.06.2000 do "h"

Witaj xxxxx

 
mam nadzieję, że z celami projektu będziesz mogła zapoznać się bezpośrednio na stronie:
 
 
proszę o recenzję, uwagi itd.
  
pozdrawiam, ziomek

29.06.2000 do "d"

Witam,

>OK. Tylko precyzyjniej, co to ma pyc?
?

>gdzie ma stac serwer?
miejsce na serwerze udostepniła firma ADVIS, domena aaaaa.pl jest
umieszczona na tym serwerze

>kto to finansuje?
na razie finansuję to ja. Zapewne zapoznałeś się ze stroną informującą o
sprawach finansowych projektu. Finansów na razie nie ma. Nie ma ich
przeciętny Internauta. Istotą projektu jest stworzenie projektu właśnie przy
dyspozycji "takimi" środkami.

Jeden dorzuca opinię, inny stronę, inny pomaga w udoskonalaniu opisu, inny
odpowiada na listy (ja ziomek) jeszcze inny może programować. Na początku
jest trochę do zrobienia, trzeba uwierzyć, że się uda ten projekt.

>czym chcesz sie zajac? czy mam programowac czy tworzyc tylko strone WWW?
sami przy tym projekcie nie zdziałamy niewiele. Nasze zadanie to zaprosić do
współpracy wielu i coraz więcej internautów oraz ułatwic im możliwie to
zadanie - m.in. zautomatyzować powiększanie projektu

przeczytaj plik "Idealny Plan", przygotowujemy się do ostatecznej ofensywy.
Potrzeba automatycznych formularzy ułatwiających Internautom dopisywanie i
uzupełnianie informacji.

Takie formularze widzę na początek na stronach :
1. KATALOG - dopisywanie adresów swoich stron i ich tytułów wraz z podaniem
Emai-kontaktowego i ewentualnie czegoś w rodzaju księgi gości do wyrażenia
oficjalnej opinii

2. Twoja Działka.- dopisywanie Email lub Imienia i nazwiska do listy tylko
zainteresowanych istnieniem projektu.

>Mam szereg pytan.
pytaj, to pomaga mi pracować dalej nad projektem.

Czy mógłbyś rozważyć zaprogramowanie takich formularzy (coś na kształt
automatycznego wpisu do standardowej księgi gości)
Takie formularze to jeden z ważniejszych Automatów ułatwiający budowę i
zarządzanie projektem.

uzupełniam dalej projekt, zobacz do nowego zip.a i zobacz co doszło.

czekam na odpowiedź., ziomek


29.06.2000 do "g"

witam,

przyślę do Pana tekst oferty, mam jednak pytanie:

Wysłałem już kilka listów do środowiska IDN, wierzę w potencjał ludzi tam
się obracających.
Chciałbym tak sformułować tekst aby pokrywał się on z potrzebami
czytających.
Nie jestem mistrzem pisania, a chciałbym nakłonić wiele osób do wspólnej
pracy nad projektem, który dopiero w przyszłości ma odnieść sukces.
Samodzielnie projektu jednak nie udźwignę, moje zadanie polega m.in. na jego
zainicjowaniu.

Czy widziałby Pan dla mnie kilka wskazówek na co mam zwrócić uwagę przy
pisaniu oferty?

pozdrawiam,


30.06.2000 do "d"
Witaj xxxxx

chyba nie do końca się zrozumieliśmy.
Ja przyznaję się, że Ciebie nie zrozumiałem. Twoich słów w liście. Zupełnie
przekręciłem ich znaczenie.

Jeśli byłbyś tak uprzejmy aby mi nazwać i napisać co to było takiego w
projekcie lub w naszej korespondencji, że doszło do takiej pomyłki i Twojej
rezygnacji

Moja sytuacja finansowa jest ciężka a właściwie jej nie ma, jestem akurat w
dołku i nie mam pracy. Łapię każdą dorywczą, ale akurat jej mało. Już jadę
na pożyczonych. Będzie napewno lepiej.

Powodzenia w Twoich zmaganiach.

pozdrawiam

Ziomek

>Przykro mi ale nie wezme udzialu w tym projekcie. Nie jestem fascynatem
>i-netu a studia kiedys powinny sie zwrocic.
>
>Powodzenia
30.06.2000 do "g"

>Tylko jedną: proszę pisać jak najkrócej.

witam i dziękuję

Uprzejmie proszę o umieszczenie poniższej oferty w dziale dla szukających
pracy.
Treść oferty:

Projekt dla wszystkich.

Dwa główne cele projektu:
1. uporządkowanie informacji
2. budowa osobistego źródła dochodu w Internecie

Dwie główne cechy projektu:
1. Projekt należy do ogółu współpracujących.
2. Jest w 100% jawny od strony finansowej i decyzyjnej.

Dwie rady:
1. Każdy powinien coś trwałego dorzucić do projektu.
2. Nigdy nie narzekać na aktualny stan projektu.

Zapraszam do współpracy.
www.aaaaa.pl

:koniec oferty

pozdrawiam
30.06.2000 do "h"
Witam,
 
Dziękuję za taką ilość sensownych spostrzeżeń.
 
Pozwolisz, że się trochę rozpiszę, aby w którymś momencie może złapać sens tego o co mi chodzi w projekcie.
 
Projekt powstał spontanicznie. Nie była to jasna idea od samego początku. Co miesiąc (2,5 roku temu) coś przybywało. Czasami zajmowałem się jakąś kwestią, jakimś elementem projektu dłużej czekając na (myśl) rozwiązanie, które pasowało by do tego co już zostało zapisane. Tak powstała mniej więcej idea samego funkcjonowania i rozbudowy projektu dla przyszłych współpracujących. A więc innymi słowami: Każdy współpracujący coś dorzuca do projektu, do tego co już jest. W związku z tym należy stworzyć narzędzia aby to ułatwić.
W przyszłości dorzucanie do projektu ma być w pełni automatyczne. No dobra, wystarczy tyle tytułem jak tego dokonać.
 
 
Chyba się trochę oddaliłem od Twoich pytań. Dlaczego tak mało konkretów. Być może dlatego, że nie potrafię przekazać tego czysto od strony języka polskiego. Być może dlatego, że projekt ma tendencje do globalnego i wielojęzycznego zasięgu, inaczej - rzeczywiście może zmienić pozycję internauty w internecie - a ponieważ pisze to wszystko jedna osoba to trudno jej przekazać tak szeroką ideę.
Dla mnie istota projektu jest naprawdę prosta i szczerze mówiąc dziwi mnie mój problem, mianowicie, że tak trudno przekazać ten pomysł.
 
Jakby dowodem dla siebie, że to wszystko ma sens, jest liczba aspektów, które zdążyłem opisać. Wiele jest jeszcze nie opublikowanych. Innym dowodem są moje rozmowy z różnymi fachowcami. Nikt nie był do projektu przekonany, ale jedynymi argumentami, które słyszałem były dosłownie np.:

 

1. Nigdy, nie uda się Tobie zainteresować tym projektem tylu ludzi ilu projekt potrzebuje. 
2. To nie ma sensu, z tym możesz iść do B.Gatesa 
3. Z gówna bata nie ukręcisz 
4. To utopia 
5. Weź się za coś sensowniejszego. 
6. Po co wymyślać Internet od początku. 
 
Wracam do Twojego pytania: "ale do licha dlaczego aż tak mało konkretnych informacji."
 
Opisać o co chodzi to jeden problem. Przedstawić jak to ma wyglądać i funkcjonować to drugi. Trzeci problem to zachęcić ludzi do współpracy.
 
Trzeci problem wyjaśnia właściwie dwa pierwsze. Jeśli zacznie nad projektem pracować kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt osób to powoli zaczyna przybywać gotowych elementów, które obiecuje projekt i są one lepiej przedstawione (przede wszystkim nie sa one zdominowane przez myślenie jednej osoby, a taką sytuację mamy dzisiaj.)
 
Za projektem nie stoi w tym momencie już jedna osoba i to oczywiście też zmienia podejście tych co się z nim zapoznają.
 
zacznę znów od Twojej prośby:"a więc przybliż mi sens owej inicjatywy. "
Projekt jest skierowany do zwykłego internauty, który nie ma wpływu na to co dzieje się z Internetem. 
 
A z Internetem dzieją się moim zdaniem takie rzeczy.
1. Internauta jest nadal bombardowany reklamami, na których pojawianie się nie ma wpływu i co najważniejsze nie ma z tego tytułu żadnego dochodu. Internet stał się dzisiaj komercyjnym polem bitwy firm Internetowych.
>aaaaa< to zmienia na korzyść Internauty. Plus minus, każdy Temat ma swojego opiekuna i jednocześnie grono zainteresowanych tym tematem może automatycznie dorzucać coś dalej w tym temacie.
 
2. Informacja dla początkujących internautów jest praktycznie niedostępna. Rezultaty wyszukiwarek są mierne. A portale konkurują ze sobą na niekorzyść Internautów. Ich podstawowym celem jest niestety jak zwiększyć odwiezalność a nie jak najlepiej udostępnić istniejącą informację.
>aaaaa< porządkuje informację ostatecznie, jednak dokonać mogą tego z czasem jedynie wszyscy Internauci (chodząc po "aaaaa") a nie taka czy inna firma internetowa.
 
3. I ostatecznie: jeśli spojrzeć na Internet od strony księżyca to jest on wyraźnie podzielony na języki a przecież istnieją już automatyczne programy tłumaczące. Aby móc informacje jednak z języka na język tłumaczyć potrzeba ją odpowiednio przygotować. Dzisiaj wiele wartościowych informacji jest dla nas niedostępnych z tego powodu, dlaczego?
>aaaaa< przygotowuje informację w taki sposób aby była ona z czasem zrozumiała dla każdego.
 
4. Istnieje naprawdę jeszcze wiele, wiele różnych ciekawych rozwiązań na bazie tzw. "aaaaa" - możliwych do zrealizowania. I co ciekawe jedynie przy użyciu jednej siły - Liczby Internautów. I dalsza ciekawostka: przy zaskakująco niskim nakładzie pracy każdego z nich.
>aaaaa< jednoczy tę siłę, dzisiaj jest ona rozproszona po różnych portalach i ukierunkowana na zysk finansowy firm internetowych. To przykre ale tak jest. Co ciekawe w pewnym sensie projekt może umożliwić sensowny rozkład sił pomiędzy Internautami i firmami Internetowymi.
 
 
Czy przybliżyłem Tobie choć trochę tę ideę? Problem w tym jak widzisz o czym już mówiłem wcześniej, że idea sięga bardzo szeroko. A start projektu dzisiaj oczywiście nie jest imponujący. Przypuszczam jednak, że jedyny możliwy.
 
Według mnie, najlepszym dalszym krokiem dla projektu jest zaakceptowanie przez zainteresowanych proponowanego standardu strony "aaaaa" i budowanie własnych stron tematycznych.
Przykłady w KATALOGU
 
 
Inną pomocą jest przeredagowanie opisu czy prezentacji projektu przez kogoś innego.
 
Zmęczyłem się, proszę o dalsze pytania.
 
pozdrawiam, Ziomek
30.06.2000 do "h"

Cześć
 
reaguję:
 
>Wiesz idea jest super tylko jedna drobna uwaga i tutaj bez urazy komunizm a raczej socjalizm też miał być piękny ale tak jakóś wyszło iż stał się czystą utopią.
 
Tzw. >aaaaa< jest zdecentralizowany. Jeśli pamiętasz, Każdy współpracujący jest teoretycznym właścicielem jednej strony tematycznej. Jest to jego własność. Czerpie on z niej zyski.To jedno.
Jednocześnie w sposób interaktywny ma wpływ na to w jakim kierunku rozwija się projekt - drogą głosowania. Jeśli ogół zagłosuje na jakąś propozycję i z tego powodu projekt się zawali i coś nie będzie funkcjonowało tak jak spodziewali się głosujący to wszyscy tego doświadczą. I tu jest ważna różnica do wspomnianej przez Ciebie idei Komunizmu. Ale to tylko wygodne porównanie. Wirtualna rzeczywistość projektu na to pozwala. Projekt zakłada taką możliwość. Następny ruch głosujacych może przywrócić projekt do stanu z przed głosowania i mogą oni rozpatrzyć inną propozycję. Stąd również tak ważna cecha projektu - pełna jawność decyzyjna, czyli plany projektu są wszystkim znane i najlepiej jeśli istnieje kilka opcji rozwoju. To jest możliwe dopiero w Internecie. W Komuniźmie nawet gdyby istniały wspólne decyzje to miałyby one wpływ nieodwracalny. 
 
>Co z tego będą mieli poszczególni internauci? Z twoich wyjaśnień zrozumiałam że poukładane informacje w trochę inny sposób jak na mój gust to zbyt mało dla niektórych aby tworzyć coś od podstaw. Pamiętaj o tym że intenet to tylko świat wirtualny a muszę zauważyć że jest wiele osób które nie mają w domu internetu ba nawet komputera. Komu tak naprawdę ta inicjatywa jest potrzebna?
 
Może i nie jest potrzebna. Przecież to tylko propozycja. Wiele rzeczy budowaliśmy i  o sensowności jakiejś inwestycji mogliśmy dopiero się przekonać po czasie.
Np. Projekt Irydium, kilkadziesiąt stacji przekaźnikowych na naszej orbicie pozostawionych sobie. Interes się nie udał. tylko tyle. Ale pieniędze mogłyby być gdzie indziej zainwestowane.
Użycie środków DDT w latach pięćdziesiątych - skutki do dzisiaj. Już dawno ich nie stosujemy.
Jest mnóstwo takich przykładów. Taką mamy naturę, nie wszystko wiemy a się pchamy. Czasami potrafimy na tym skorzystać - MY, ale inni na tym stracili.
 
Komu to potrzebne, może tym co nie mają pieniędzy. Zwalniają nas z pracy, automatyzacja i technologie temu sprzyjają. O.K. Zazwyczaj jednak przynoszą tylko zysk je wprowadzajacym. Nic dziwnego po to były stworzone. P 
Projekt daje możliwość zarobku tym, którzy do projektu przystąpią, niezależnie od tego czy się na swojej stronie tematycznej znają czy nie.
W wirtualnej rzeczywistości jest to możliwe. A wiemy, że niedługo przepływ informacji będzie jeszcze bardziej zachaczał o internet - dopiero kiedy wejdzie do TV. Przed telewizorami siedzą "prości" ludzie. Umieją przerzucać kanały. Dzisiaj Internet nie jest przygotowany dla tych ludzi, wiadomo jednak, że szybko się dostosuje. Ma taką możliwość. Internet posiada, jako narzędzie, cechę szybkiej adaptacji. >aaaaa< niejako wychodzi temu przy okazji na przeciw. Jego konstrukcja jest i powinna być jak najprostsza, jak najbardziej przejrzystsza.
 
Dlaczego właśnie Internauci mieliby pracować nad czymś od podstaw?
Łatwiej byłoby nad czymś gotowym, tak to prawda. Taki stan mamy dzisiaj i jest jak jest. Po co COŚ jeszcze. Wystarczy. Każdy ma swoje okreslone miejsce. Tak jak w normalnej rzeczywistości rządzi w wirtualnej rzeczywistości pieniądz i wszystko jest cacy. Wszystko zrozumiałe i przyjęte, że tak ma być. 
 
>Od podstaw< w tym przypadku znaczy jeszcze dla siebie. Również wirtualna rzeczywistość ułatwia taką wspólną pracę. Ale i ta wspólna praca dzisiaj istnieje. Cały internet się dzisiaj tylko dlatego rozwija. Zyski idą jednak do poszczególnych a nie do wszystkich osób. Projekt umożliwia a wirtualna rzeczywistość Internetu daje taką MOŻIWOŚĆ aby wszyscy mogli być w niej "jednakowo" obecni. Jednakowo znaczy na miarę swojej chęci a nie pozycji społecznej, zamożności, wykształcenia itd.
 
Od podstaw, znaczy dla mnie po swojemu. Jeśli budujemy coś z jakąś intencją to w końcu zostaje ona spełniona. Na początku musi być jednak zrozumienie, potem analiza środków jak do tego dojść, wybór środków i rozpoczęcie realizacji. Krok po kroku. Projekt nie określa czasu realizacji, ma taką naturę, że może potrzeba jeszcze kilku lat na przebicie się do świadomości Internautów a może też paru miesięcy. Siła tysięcy jest wielka.Tam gdzie wielu wykazuje wspólne zainteresowanie tam pojawiają się i sponsorzy chcący zaspokoić zainteresowanie. to normalne. Dlatego wystarczy tym projektem wzbudzić na początek tylko powszechne zainteresowanie, reszta pójdzie szybciej. Jak tego dokonać - nad tym głowię się i z Tobą rozmawiam. Ale spokojnie, pojawią się w końcu tacy którzy poczynią ten krok wspólnie, już jest paru (dosłownie) zainteresowanych, a to dobry znak.
 
>jeszcze raz spytam wybacz ale co takiego mają robić osoby współpracujące? Czy przetważać informacje które obecnie się znajdują na stronach internetowych?
 
Właśnie tak. Dlatego nakład pracy jest niewielki ze strony współpracującego. Tworzenie przykładowych stron (Drzwi, Dąb) zabrały mi ok. 2 godzin każda. Robiłem to ręcznie. Projekt zakłada automatyzację tego procesu a, więc nakład pracy będzie jeszcze mniejszy a przynajmniej wygodniejszy. Nie oceniaj jednak stron, to tylko przykład, stworzony raz i pozostawiony bez opieki.
Czy warto przetwarzać istniejące informacje? To tylko sposób na osiągnięcie innego celu. Celem jest aby każdy szukający nowej informacji na dany temat zaczynał od KATALOGU >aaaaa<.  Każda Strona w >aaaaa< jest jakby centralą jednego hasła, jednego słowa. 
dalej jest to co znamy - lądujemy na stronach dzisiaj już istniejących.
Stąd budowa własnych stron tematycznych jest najlepszym sposobem wsparcia dla projektu.
Jak zachęcić innych do tego. Jaki inny pomysł dodać do >aaaaa< aby był on atrakcyjniejszy dla tych, którzy się już nim zainteresują. 
 
pozdrawiam, ziomek

aaaa

2000